Nowy trener Łucznika

Od połowy września drużyna seniorska Łucznika ma nowego trenera. Jest nim Mariusz Niewiadomski.

Mariusz Niewiadomski – piłkarz, napastnik, trener, wychowanek Gwardii Koszalin. Zawodnik Stilonu Gorzów (1979-1981). Debiutował w Gwardii Koszalin (1977-1979), skąd w 1979 roku przeszedł do II-ligowego Stilonu Gorzów. W jego barwach rozegrał 57 meczów, strzelając 17 bramek. Największe sukcesy odniósł jako piłkarz Lecha Poznań (1981-1988), w którym rozegrał 176 meczów, zdobył 27 bramek i z którym zdobył m.in. dwa razy mistrzostwo Polski i trzy razy Puchar Polski. W 1988 r. wyjechał do Australii i stał się gwiazdą drużyny Polonia Adelaide S.C. W 1990 powrócił na krótko do Polski. Grał w Polonii Kępno oraz Pogoni Szczecin. W tym samym roku wyjechał do Szwecji (grał w Vasalunds IF), a w 1991 r. do Izraela (sezon 1991/1992 w Hapoel Tel Awiw). Po powrocie do kraju grał w Sokole Pniewy (1992/1993), I-ligowej Warcie Poznań (1993/1994) i Warcie Śrem, gdzie w 1996 r. zakończył karierę. W latach 2005-2009 grał okazjonalnie w drużynie Oldboys Lech Poznań, obok tak znanych piłkarzy, jak: Piotr Mowlik, Mirosław Okoński, Andrzej Juskowiak czy Sławomir Twardygrosz – znany z gry w Stilonie Gorzów. W 1995 r. został wybrany do jedenastki 50-lecia GOZPN.

Co zadecydowało, że przyjął pan ofertę pracy jako trener drużyny seniorów?

M.N. Rozmowa z prezesem Jarosławem Gołębiowskim, który po rezygnacji trenera szukał jego następcy. Umówiliśmy się, że dokończę rundę jesienną. 

MKS Łucznik nie jest pierwszym klubem pańskiej pracy trenerskiej. Jak ocenia pan jego organizację w perspektywie dotychczasowych doświadczeń?

M.N. Z racji wieku i nie tylko, przy piłce jestem od ponad 40 lat. Miałem z nią do czynienia praktycznie na wszystkich szczeblach. Pochwalę się, że jako zawodnik Lecha Poznań zdobyłem 3 razy Puchar Polski i 2 razy mistrzostwa Polski. Rozegrałem w ekstraklasie ponad 200 meczów i strzeliłem 30 bramek. A jako trener po skończonej Akademii Wychowania Fizycznego również pracowałem na różnych poziomach, od ekstraklasy do A klasy. Łucznik na ten moment to drużyna borykająca się z wieloma problemami. Myśląc o przyszłości drużyny, trzeba utrzymać się w okręgówce. Jest to zadanie trudne ale do zrealizowania.

Jaka jest pana filozofia gry i prowadzenia drużyny piłkarskiej ? Jaki MKS Łucznik chciałby pan oglądać w meczach?

M.N. Moja filozofia to twardo stąpać po ziemi, mierzyć siły na zamiary. Jestem zwolennikiem gry ofensywnej, szybkiej i odpowiedzialnej. Aktualne trendy utrzymywania się przy piłce za wszelką cenę to nie moja bajka. Sięgając najwyżej to powiem, że szczęśliwie dla piłki nożnej, że pojawił się Jurgen Klopp, który swoją pracą pokazał, że warto grać szybko i do przodu. Chciałbym, aby Łucznik był drużyną jedności, walczącą w każdym meczu o zwycięstwo i mogącą wyciągać wnioski z każdej porażki. 

Czego życzyć trenerowi?

W moim wieku najważniejsze jest zdrowie i tego bym sobie życzył. Pozdrawiam wszystkich kibiców sportowych i oczywiście kibiców Łucznika.

Rozmawiała Agnieszka Lech

Fot. Mariusz Niewiadomski

Sprawdź również…

Skip to content