O centrum ogrodniczym „Sąsiad” Anety i Tomasza Tarkowskich

Od 15 lat są „na swoim”, ale już wcześniej byli zaangażowani w branży ogrodniczej, pomagając w prowadzeniu sklepu rodzicom. Jak sami mówią, to naprawdę wciąga, zwłaszcza, że bardzo lubią to, co robią. Kontakt z ludźmi, wybór i zakupy nowych towarów do sklepu, pozyskiwanie nowości, jeżdżenie po szkółkach i wyszukiwanie ciekawych roślin, a także spotkania branżowe – to wszystko sprawia, że z uśmiechem patrzą w przyszłość.

16 marca odbyły się dni otwarte centrum ogrodniczego, skąd pomysł na taki dzień i gościa specjalnego?

To Anetka, moja wspaniała żona , wpadła na pomysł Dnia Otwartego. I jak zawsze był to pomysł bardzo trafiony. Ten dzień to okazja, aby jeszcze bardziej docenić naszych klientów. W pewnym sensie było to podziękowanie za poprzedni sezon i jednocześnie wspólne rozpoczęcie kolejnego wiosennego. Wszystkich, którzy odwiedzili nas w tym dniu, staraliśmy się ugościć pysznym domowym ciastem, gorącą kawą albo herbatą. Specjalnie na tę okazję została przyrządzona przez naszych przyjaciół rewelacyjna zupa gulaszowa. Jeśli chodzi o gościa specjalnego, to zastanawialiśmy się, jak urozmaicić w tym roku ten wyjątkowy dzień. Witold Czuksanow, współprowadzący program ogrodniczy Rok w Ogrodzie, był strzałem w dziesiątkę.

Czy udało się wszystko zrealizować według planu?
Tak, nawet jeszcze więcej. Wspólne biesiadowanie, zakupy, rozmowy, pamiątkowe zdjęcia i to wszystko w bardzo, bardzo miłej, można powiedzieć, rodzinnej atmosferze. Wszystkich ucieszyła bardzo dobra pogoda! Było przyjemnie, a padać w tym dniu zaczęło dopiero późnym popołudniem, kiedy nasza ogrodnicza impreza już się skończyła. Jeśli chodzi o klientów, to mamy wrażenie, że wszystkim bardzo się podobało. Widać to po liczbie osób, które nas odwiedziły. Frekwencja była największa właśnie w tym roku. Specjalne promocje przygotowane na ten dzień, ogromny wybór towarów ogrodniczych, piękne kwiaty i krzewy, to wszystko sprawiło, że odwiedziło nas mnóstwo miłośników ogrodów i to nie tylko ze Strzelec Krajeńskich.

Ilu gościło wystawców?
Od początku jest z nami Artur- kierownik regionalny naszego głównego dostawcy – hurtowni Green&Joy Gdańsk. W tym roku towarzyszyły nam też firmy: Kwazar- znakomite opryskiwacze, Tropical- producent świetnej karmy dla psów TropiDog, którą w tym sezonie wprowadziliśmy do naszej oferty, firma Bros- nawozy i środki ochrony roślin i firma Legutko, która prowadziła kącik małego ogrodnika- bardzo dobre polskie nasiona w ogromnym wyborze.

Co było największą atrakcją?
Cały dzień był świetny i wypełniony atrakcjami. Ale furorę zrobił nasz gość specjalny Witold Czuksanow, z którym każdy mógł posadzić gratisowego bratka, dostać autograf i zrobić sobie zdjęcie, no i oczywiście posłuchać znakomitych porad ogrodniczych.

Co jest atutem Centrum Ogrodniczego?
Atutem naszego Centrum Ogrodniczego, oprócz szerokiej gamy produktów od wiodących producentów z branży ogrodniczej, jest świetna rodzinna atmosfera. To nie jest tak, że przychodzi do nas klient, kupuje i wychodzi. Nasi wspaniali klienci przychodzą sobie z nami pogadać, poradzić się. Opowiadają, co się u nich wydarzyło i to nie tylko na działce czy w ogrodzie. I to jest wspaniałe, że przez te 15 lat wspólnego prowadzenia naszego Centrum udało nam się nawiązać takie relacje z naszym i klientami.

Dziękuję za rozmowę.

jc

artykuł sponsorowany

Sprawdź również…