Publikowanie zdjęć dzieci w internecie wymaga zgody

Na stronie facebookowej strzeleckiego żłobka, podobnie, jak na profilach innych jednostek oświatowych, co chwila pojawiają się zdjęcia podopiecznych, czasami w plenerze, przy zabawie, a czasem same buzie dzieci. Czy placówki oświatowe mają prawo publikować fotografie, czy muszą mieć zgodę rodziców?

Każdy z nas ma niezbywalne prawo do swojego wizerunku. Przepisy jasno wskazują, że rozpowszechnianie czyjegoś wizerunku wymaga zezwolenia – w przypadku nieletnich będzie to zgoda rodzica lub opiekuna prawnego. Jeśli więc żłobek wykorzystuje wizerunek naszego dziecka, to powinien zgłosić się do nas z pytaniem o zgodę. – W naszym żłobku rodzice bądź opiekunowie prawni są zobowiązani do podpisania oświadczenia o tym, czy zgadzają się na publikacje zdjęć swojego dziecka na naszych stronach internetowych, czy też nie. I tego surowo przestrzegamy. W naszym żłobku są dzieci, których rodzice nie zgodzili się na publikację wizerunku swoich pociech i tego bezwzględnie przestrzegamy – mówi Agnieszka Kowalska, dyrektor strzeleckiego żłobka.

Co z dziećmi, których rodzice nie wyrażają zgody na publikację zdjęć? – Fotografie czy też inne materiały przedstawiające wizerunek dzieci, których rodzice lub opiekunowie prawni nie wyrazili zgody na wykorzystanie wizerunku ich pociech, nie są po prostu wykorzystane oraz rozpowszechniane – dodaje dyrektor. Co może zrobić rodzic jeżeli bez jego woli i zgody publikacja nastąpiła, a on się na nią nie zgadza? W takim przypadku rodzic lub opiekun prawny może zażądać zaniechania dalszego rozpowszechniania wizerunku dziecka, usunięcia skutków już dokonanych w tym zakresie działań. Jeśli naruszenie prawa do wizerunku było zawinione, sąd może przyznać odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub – na wyraźny nasz wniosek – zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany cel społeczny.

Rodzice muszą wyrazić zgodę na to, by placówka rozpowszechniała wizerunek ich dzieci – foto. Żłobek Samorządowy

Artykuł pochodzi z wydania papierowego Ziemi Strzeleckiej z wyd. 1/2018.

Sprawdź również…