W Starym Kurowie jeździli za szybko

W miniony weekend strzelecka drogówka prowadziła działania zmierzające do wyeliminowania z ruchu drogowego kierowców rażąco przekraczających dozwoloną prędkość. W wyniku akcji zatrzymano dwóch kierowców, którzy wykazali się szczególnym brakiem rozwagi, a ich niebezpieczna jazda mogła zakończyć się tragedią. Oba przypadki znajdą swój finał w sądzie.

W związku z rozpoczętymi wakacjami, strzelecka drogówka przystąpiła do działań zmierzających do zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom i młodzieży. Najmłodsi uczestnicy ruchu drogowego, aby dostać się na boisko czy plac zabaw, muszą często pokonać drogę, gdzie odbywa się ruch samochodów. Dlatego też policjanci zwracają szczególną uwagę na kierowców rażąco przekraczających dozwoloną prędkość, szczególnie w terenie zabudowanym.
Niestety podczas akcji nie zabrakło osób, które wykazały się brakiem rozwagi podczas jazdy. W Starym Kurowie policjanci sprawdzali prędkość na jednej z głównych ulic. Większość kierowców przestrzegała przepisy i jeździła w sposób bezpieczny, lecz ich dobrą opinię zszargał kierujący mercedesem. Podczas sprawdzania prędkości samochodu, policyjne urządzenie pomiarowe wskazało 115 km/h na tzw. pięćdziesiątce. Mundurowi zatrzymali mercedesa do kontroli drogowej. 24-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego nie zdawał sobie sprawy, że właśnie w tym miejscu mogą stać policjanci. Bardzo mu się śpieszyło i liczył na to, że nie spotka na swojej drodze policyjnego radiowozu. W związku z tak rażącym przekroczeniem prędkości, mundurowi chcieli zatrzymać 24-latkowi prawo jazdy, lecz on nie posiadał dokumentu przy sobie. W związku z powyższym skierowali sprawę do sądu oraz wystąpili do organu wydającego prawo jazdy o jego zatrzymanie.

Kolejnym nierozważnym kierowcą okazał się być 30-letni mieszkaniec gminy Dobiegniew. Mężczyzna nie zważając na to, że jest w terenie zabudowanym, pędził oplem astrą 90 km/h. Policjanci zatrzymali go do kontroli, podczas której okazało się, że przewoził dziecko, bez wymaganego przepisami fotelika. Za przekroczenie prędkości i naruszenie przepisów związanych z przewozem osób mundurowi nałożyli na 30-latka mandat w kwocie 550 złotych i 14 pkt. karnych. Mężczyzna nie zgadzając się z ich decyzją skorzystał z prawa do odmowy przyjęcia mandatu. Sprawa znajdzie swoje zakończenie w sądzie.
Gdyby nie reakcja policjantów, obie te sytuacje mogły zakończyć się tragicznie. Niestety wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy, że chwilowe naruszenie przepisów może doprowadzić do wypadku, a w efekcie do kalectwa i śmierci.

Artykuł napisany na podstawie materiałów prasowych KPP.

policja

Sprawdź również…