Powyborcze analizy – u nas wygrała Platforma

W niedzielę 25 października odbyły się wybory do sejmu i senatu. Przedstawiamy, jak głosowali mieszkańcy naszej gminy i pytamy o opinie lokalnych przedstawicieli ugrupowań politycznych.

W naszej gminie najwięcej głosów przypadło Platformie Obywatelskiej – 1563, drugie miejsce zajęło Prawo i Sprawiedliwość – 1270 głosów. Na trzecim miejscu znalazła się Zjednoczona Lewica z 481 głosami. Kolejne miejsca zajęły: Kukiz’15 – 473, PSL – 438, Nowoczesna – 385, KORWiN – 202, Partia Razem – 202, Z. Stonoga – 27 głosów. Na 13758 uprawnionych do urn poszły zaledwie 3923 osoby, co daje frekwencję na słabym poziomie 29%. Dla porównania frekwencja w powiecie wyniosła 38,83%, w okręgu 44,63%, zaś w kraju – 50,92%.

Na listach wyborczych znaleźli się mieszkańcy naszej gminy: Władysław Dajczak (PiS – 4053 głosy na całe województwo, w naszej gminie otrzymał 418 głosów), Wojciech Grochala (PiS – na całe województwo 817 głosów, w gminie 131 głosów), Jan Świrepo (PSL – w województwie 919 głosów, w naszej gminie 242 głosy). Żadnemu z powyższych kandydatów nie udało się zdobyć mandatu. – Ja się bardzo cieszę z wyników. Cieszę się tym bardziej, że jestem z PiS związany od samego początku. Jestem głęboko przekonany, że nasz program jest naprawdę dobrym programem dla Polaków, gdyż to wynik tysięcy rozmów, które odbyliśmy w kampanii wyborczej. Natomiast jeśli chodzi o mój indywidualny wynik, to trzeba zacząć od tego, że nie miałem mocnego parcia, jednak decyzje, które zapadły poza mną (struktury partyjne) spowodowały, że zostałem wpisany na listę. 7. miejsce, które otrzymałem, od początku nie dawało wielkich szans na mandat, jednak ponad 4000 głosów uważam za naprawdę dobry wynik – powiedział naszej gazecie Władysław Dajczak, przedstawiciel PiS.

– Wynik wyborów parlamentarnych w powiecie strzelecko-drezdeneckim jest satysfakcjonujący. Otrzymane głosy umożliwiły wprowadzenie lubuskiej PO 5 posłów na 12 oraz 3 senatorów – komentuje Wiesław Rosińki z PO.

Jan Andrasz, przedstawiciel lokalnego SLD, uważa, że błędem było wystawienie w wyborach prezydenckich Magdaleny Ogórek. – Ta decyzja, a zarazem słaby wynik w wyborach prezydenckich, zapoczątkowała kryzys na lewicy, który również rzutował na wyniki wyborów parlamentarnych. Uważam, że nie ma co rozpaczać, tylko trzeba jak najszybciej postawić na świeże kierownictwo w strukturach centralnych oraz wymienić baronów wojewódzkich. Ich miejsce powinni zastąpić młodzi ludzie. Natomiast wynik wyborczy w naszej gminie uważam za dobry i ciągle widzę zapotrzebowanie na lewicę. Zajęliśmy trzecie miejsce, a to skutek realizowanych przeze mnie spotkań z mieszkańcami, w których brał udział Jan Kochanowski. Teraz trzeba odbudować zaufanie wyborców i przebudować struktury – mówi Jan Andrasz.
Jan Świrepo z PSL tak komentuje wynik wyborów: – Zabrakło 122 głosów, aby wprowadzić Józefa Zycha. Jest to najgorszy wynik wyborczy. Mój osobisty wynik był taki jak moje zaangażowanie. Nie brałem większego udziału w kampanii wyborczej i taki też otrzymałem rezultat. Po zakończeniu pracy w samorządzie wojewódzkim wycofuję się z polityki. Natomiast PSL był, jest i będzie – podsumowuje Jan Świrepo.

Do sejmu z województwa lubuskiego weszły następujące osoby: Prawo i Sprawiedliwość: Marek Ast, Elżbieta Rafalska, Jerzy Materna, Artur Zasada, Jacek Kurzępa.

Sprawdź również…