Wielkie sukcesy podopiecznych LKS POM

Podopieczni trenera LKS POM Strzelce Krajeńskie Piotra Ignaczaka wypadli znakomicie podczas Mistrzostw Polski w Słubicach, zdobywając dwa medale,  najważniejszy złoty wywalczył Dawid Lewandowski i srebrny Natalia Jaros. 

Mistrzostwa Polski w kolarstwie przełajowym w Słubicach rozpoczęły się w piątek 12 stycznia i należały do sztafet, które odbyły się po raz pierwszy w ramach Mistrzostw Polski w tej dziedzinie sportu. W sobotę kolarze walczyli o indywidualne tytuły mistrzowskie. Zmagania były podzielone na sześć bloków startowych z ponad 20 kategorii wiekowych. Tego dnia rewelacyjnie zaprezentowała się Natalia Jaros. Zawodniczka LKS POM Strzelce Krajeńskie zajęła drugie miejsce w wyścigu młodziczek, sięgając po srebrny medal. – Cały sezon stawałam na podium więc byłam faworytką do medalu mistrzostw Polski – mówi Natalia Jaros. – Trasę znałam bardzo dobrze, ponieważ przejechałam ją wiele razy. Wiedziałam, że jak chcę walczyć o medal, to start muszę zacząć jak najlepiej. Moim planem było złapanie się koła Natalii Piróg i utrzymanie się jak najdłużej. I to mi się udało – wyjaśnia wicemistrzyni.  – Cieszę się bardzo, że udało mi się zdobyć tytuł wicemistrzyni, ten sukces zawdzięczam trenerowi, rodzicom i osobom kibicującym – dodaje. 

Niedziela to starty między innymi juniorów i zdobycie złotego medalu przez  Dawida Lewandowskiego. – Zdobycie tytułu mistrza Polski od lat było szczytem moich marzeń, ale zarazem celem do którego dążyłem od dziecka. Bardzo się cieszę, że w tym roku udało mi się sięgnąć po ten tytuł – mówi Mistrz Polski Dawid Lewandowski.  Zdecydowanie da mi on pewności siebie przed zbliżającym się sezonem szosowym – dodaje. – Ciężko trenowałem więc wiedziałem, że fizycznie będę dobrze przygotowany. Dużą część pełni też głowa i nastawienie psychiczne, ja od startu do samej mety realizowałem scenariusz, który zaplanowałem sobie dzień wcześniej – opowiada. Na pierwszej pętli strzelczanin ładnie współpracował z Kacprem Kohnkem, później jednak postawił wszystko na jedną kartę i zaatakował. I to był strzał w dziesiątkę, bo dał radę nie tylko odskoczyć, ale też z każdą rundą powiększał przewagę. Aż w końcu zniknął rywalom z pola widzenia i z gestem triumfu wjechał na metę. – Tym razem wszystko wyszło perfekcyjnie. Od startu zacząłem mocno, ponieważ początkowa sekcja była bardzo wąska, aby walczyć o tytuł, nie mogłem wjechać w nią niżej niż trzecia pozycja. Udało mi się wyjść na prowadzenie przed trudnym fragmentem, a więc można powiedzieć, że mogłem robić swoje – opowiada kolarz LKS POM. – Gdy odjechaliśmy z Kacprem Kohnke, wiedziałem, że jest dziś mocny, przypomnę, że to właśnie z nim na samej kresce przegrałem mistrzostwa Polski w juniorach młodszych. Tym razem postanowiłem rozstrzygnąć wyścig inaczej i zdobyć przewagę przed ostatnią rundą – relacjonuje. – Bardzo chciałbym podziękować szczególnie trenerowi, który zawsze jest ze mną i równie mocno poświęca się dla naszych wyników. Składam podziękowania również rodzicom, którzy wkładają w to razem ze mną całe serce, ale i kibicom których było bardzo wielu na trasie i to oni byli ogromną motywacją w trakcie wyścigu – dodaje. 

AL

You may also like...

Skip to content