Hodowcy muszą uważać

Afrykański pomór świń obecnie występuje w Polsce na terenie trzech województw. Ale specjaliści nie mają wątpliwości, że w przypadku zlekceważenia problemu, wiru może dotrzeć także do nas.

Obecnie groźny wirus występuje na terenie trzech województw: podlaskiego, lubelskiego i mazowieckiego. Na chorobę podatne są świnie domowe oraz dzikie. Drobnoustrój jest bardzo oporny na czynniki zewnętrzne, nie zabija go wędzenie, peklowanie, mrożenie. W mrożonym mięsie może występować 1000 dni, a jeśli zakopiemy mięso w ziemi, to wirus przeżyje 7-8 miesięcy. W chlewniach, gdzie przebywały chore świnie,wirus żył około 4 miesięcy. Na tę chorobę nie ma szczepionki, co powoduje, że jedyna metoda zwalczania to wybijanie chorych zwierząt i dezynfekcja. W naszym kraju ważnym wektorem wirusa są padłe dziki. W miejscach gdzie wystąpił pomór, 50% populacji dzików była zarażona chorobą.Ludzie nie są wrażliwi, ale epidemia wirusa prowadzi do ogromnych strat w gospodarce.

Główne objawy choroby u świń to gorączka około 41 stopni, brak apetytu, wybroczyny na skórze oraz zasinienie na uszach i podbrzuszu. Najczęściej choroba rozpoczyna się u macior lub tuczników. Gospodarstwo, w którym choroba się pojawi, może wystąpić o odszkodowanie za likwidację stada, dlatego nie powinno się zatajać informacji o niepokojących objawach i natychmiast poinformować o podejrzeniach inspekcję weterynaryjną. Co więcej – wybijane są wszystkie stada w promieniu 3 km od gospodarstwa, gdzie wykryto wirusa.

Stado można chronić przestrzegając ważnych zasad. Chlewnia powinna być ogrodzona, aby nie dostawały się w jej pobliże dziki. Do stada nie wolno wprowadzać świń wątpliwego pochodzenia. Nie powinno wpuszczać się na teren gospodarstwa pojazdów nieznanych, szczególnie z zakładów utylizacji czy rzeźni. Niedopuszczalne jest wpuszczanie do chlewni osób nieupoważnionych, obcych, szczególnie w niezmienionej odzieży. Skuteczne jest zmienianie ubrania, butów, dezynfekcja na specjalnych matach rozłożonych przed wejściem do chlewni. Słoma do ścielenia chlewu nie powinna pochodzić z terenu, gdzie mogły przebywać dziki, gdyż znane są w Polsce przypadki zarażenia świń wirusem przebywającym w słomie. Nie jest wskazane wnoszenie jedzenia na teren chlewni, takiego jak wieprzowina, dziczyzna, gdyż nawet w nim znajdować może się wirus. Co więcej, hodowcy nie powinni polować na dziki.

Na terenie naszego powiatu chowem trzody chlewnej zajmuje się 113 gospodarstw rolnych. Wielkości stad są bardzo zróżnicowane. Niektórzy rolnicy mają po kilka sztuk, największe stado liczy 600 świń.

O afrykańskim pomorze rozmawiano podczas zebrania Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego z przedstawicielami samorządów gminnych. Głównym problemem, na jaki zwrócono uwagę, było wyznaczenie grzebowiska dla padłych zwierząt. Na terenie powiatu nie ma obecnie takiego miejsca, a wydzielenie jakiegoś terenu wiąże się z dużymi kosztami. Do grudnia grzebowisko, w porozumieniu z burmistrzami, ma zostać wyznaczone.

Sprawdź również…