Nawet w ZUS strajkują
W środę 17 czerwca pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w całym kraju przeprowadzą dwugodzinny strajk ostrzegawczy. O planowanym proteście poinformował NSZZ „Solidarność”, wskazując, że jest on konsekwencją trwającego sporu zbiorowego pomiędzy organizacjami związkowymi a kierownictwem Zakładu. Akcja protestacyjna ma objąć również placówki ZUS w naszym województwie.
Głównym punktem sporu pozostają wynagrodzenia pracowników. Organizacje związkowe domagają się podwyżki w wysokości 1200 zł brutto na etat. Zdaniem związkowców obecny poziom płac nie odpowiada skali obowiązków oraz rosnącej liczbie zadań realizowanych przez Zakład.
Związki odrzuciły propozycję zarządu
Ostatnia oferta przedstawiona przez zarząd ZUS zakładała wzrost wynagrodzenia zasadniczego o 220 zł brutto miesięcznie dla każdego pracownika. Dodatkowo pracodawca zaproponował jednorazową nagrodę w wysokości 4 tys. zł brutto, której wypłata wymagałaby uzyskania odpowiednich zgód.
Propozycja nie została zaakceptowana przez organizacje związkowe. Ich przedstawiciele uznali ją za niewystarczającą wobec oczekiwań pracowników oraz skali problemów zgłaszanych w ramach sporu zbiorowego.
Wcześniejsza oferta zarządu była jeszcze niższa. Zakładała podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego o 170 zł brutto na etat, co wraz z dodatkowymi składnikami przekładało się na wzrost wynagrodzenia o około 241 zł. Pracownikom proponowano także jednorazową premię w wysokości 2 tys. zł brutto.
Nie tylko płace
Spór zgłoszony do Okręgowego Inspektora Pracy nie ogranicza się wyłącznie do kwestii finansowych. Związki zawodowe zwracają uwagę również na warunki pracy w Zakładzie.
Wśród zgłaszanych postulatów znajduje się dostosowanie poziomu zatrudnienia do rosnącej liczby obowiązków nakładanych na ZUS, a także poprawa relacji interpersonalnych i standardów etycznych funkcjonujących w organizacji. Zdaniem strony społecznej problemy kadrowe i organizacyjne mają bezpośredni wpływ na komfort pracy oraz jakość obsługi klientów.
ZUS: postulaty oznaczają dodatkowy miliard złotych
Władze Zakładu Ubezpieczeń Społecznych podkreślają, że realizacja żądania podwyżek w wysokości 1200 zł brutto na etat wymagałaby znaczącego zwiększenia środków finansowych.
Według wyliczeń przedstawionych przez ZUS spełnienie postulatów płacowych oznaczałoby wzrost funduszu wynagrodzeń o ponad miliard złotych już w 2026 roku. Instytucja wskazuje również, że wielokrotnie zwracała się do Ministerstwa Finansów o zwiększenie środków przeznaczonych na wynagrodzenia ponad przewidziany w planie finansowym wzrost o 3 proc., jednak nie uzyskała dodatkowego finansowania pozwalającego na realizację oczekiwań związków zawodowych.
Przedstawiciele Zakładu zapewniają jednocześnie, że są gotowi do dalszych rozmów ze stroną społeczną. Na razie jednak strony pozostają dalekie od osiągnięcia kompromisu, a środowy strajk ostrzegawczy ma być wyrazem narastającego niezadowolenia pracowników z przebiegu negocjacji.
ZUS deklaruje, że mimo protestu obsługa klientów i wypłata świadczeń mają odbywać się bez zakłóceń.













