Demolka nad Górnym
W piątek lub w sobotę (2-3 stycznia) nad Jeziorem Górnym w Strzelcach Krajeńskich doszło do aktu wandalizmu. Nieznany sprawca lub sprawcy zdemolowali trzy drewniane kosze na śmieci, które były rozstawione wzdłuż bardzo popularnego wśród mieszkańców traktu pieszego.
Jak wynika z naszych ustaleń, kosze zostały wyrwane z mocowań, połamane i poprzewracane. Jeden z nich został dodatkowo wrzucony w pobliskie krzaki. Uszkodzony został również daszek od tablicy informacyjnej, który ostatecznie wylądował w pobliskim kanale wodnym. Zniszczenia te nie tylko szpecą okolicę, ale również stwarzają zagrożenie dla osób korzystających z terenu rekreacyjnego, w tym rodzin z dziećmi i spacerowiczów.
Mieszkańcy nie kryją oburzenia. Ścieżka piesza wokół jeziora Górnego to jedno z chętniej odwiedzanych miejsc w mieście. – Przykre są to sytuacje, bo miasto dużo robi, aby to miejsce było czyste i zadbane. Naprawdę nie rozumiem takiego zachowania – mówi nam pani Jadwiga, którą spotykamy podczas spaceru. Problemy wandalizmu notujemy również regularnie na placach zabaw.
Zazwyczaj elementy małej architektury są naprawiane przez konserwatora Urzędu Miasta ze środków pochodzących z budżetu gminy lub przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w ramach umowy na utrzymanie zieleni na terenie miasta. W przypadku braku monitoringu najczęściej nie ma możliwości ustalenia sprawcy zniszczeń. Natomiast w sytuacjach, gdy dany teren jest objęty monitoringiem lub wysokość szkody jest znaczna, sprawy zgłaszane są na policję – opowiada nam Anna Puchała, inspektor ds. gospodarki komunalnej z Urzędu Miejskiego.
W 2025 r. największy akt wandalizmu dotyczył zniszczenia roślinności na terenie traktu spacerowego wokół murów obronnych. Koszt uporządkowania terenu, wykonania nowych nasadzeń oraz zakupu nowych wkładów do koszy na śmieci, które zostały zniszczone przez sprawcę zdarzenia, wyniósł łącznie ponad 10.000 zł. Chuligan dzięki monitoringowi został uchwycony przez policję.
Na terenie miasta najczęściej dochodzi do niszczenia ławek oraz drewnianych koszy na śmieci, w szczególności poprzez wyrywanie desek. Koszt napraw tego rodzaju szkód w 2024 r. wyniósł około 1.500 zł, natomiast w ubiegłym roku około 1.000 zł. Aktem wandali był także przystanek autobusowy przy ul. Ogrodowej, gdzie w 2024 r. doszło do wyrwania siedzisk oraz wybicia szyby. Koszt naprawy wyniósł wówczas 3.000 zł. W 2025 roku szczególnie często niszczone były urządzenia na placu zabaw przy Przedszkolu Samorządowym nr 1, gdzie w krótkim okresie czasu, trzykrotnie doszło do zarwania mostków. W godzinach popołudniowych z placu mogą korzystać wszystkie dzieci, jednak zniszczeń najczęściej dokonuje młodzież, dla której obiekt ten jest już nieodpowiedni.
– Koszt napraw szkód spowodowanych wandalizmem w 2024 r. wyniósł około 5.000 zł, natomiast w roku poprzednim niemal 18.000 zł, z czego 13.300 zł stanowiła naprawa samej zjeżdżalni nad jeziorem, która została uszkodzona najprawdopodobniej przy użyciu ciężkiego przedmiotu. Należy podkreślić, że naprawy urządzeń na placach zabaw muszą być wykonywane przez wyspecjalizowane firmy, posiadające wiedzę na temat obowiązujących norm bezpieczeństwa – dodaje Anna Puchała.
Mimo iż w mieście od kilku lat funkcjonuje system monitoringu, który jest systematycznie rozbudowywany, nie wszystkich sprawców wandalizmu dzięki niemu da się wykryć. Dlatego osoby, które mogły być świadkami zdarzeń lub posiadają jakiekolwiek informacje na ten temat, powinny to zgłaszać odpowiednim służbom.


















