SPRAWDZIANY SĄ KAŻDEGO DNIA

Dobiega końca 2021 rok. Rozmawiamy z burmistrzem Strzelec Krajeńskich Mateuszem Federem, o sukcesach i porażkach w minionym roku oraz o tym, co przyniesie dla mieszkańców nowy 2022 rok.

Końca dobiega rok 2021. Co dla Pana, jako burmistrza Strzelec, było w tym czasie największym sprawdzianem? Jak zapamięta Pan ten rok?

Sprawdziany praktycznie są każdego dnia i bardzo często niezapowiedziane (śmiech). Ten zapowiedziany to naturalnie sytuacja pandemiczna, która odciska piętno także na codziennym życiu naszej gminy, zarówno społecznym, ale też finansowym. Straty w budżecie są odczuwalne, ale największe straty to te osobowe. Wielu z nas straciło bliskich i znajomych. Jako gmina robiliśmy wszystko, by jak najskuteczniej walczyć z tą chorobą. Szybko razem ze starostwem zorganizowaliśmy duży punkt szczepień w SOK-u. Zaangażowaliśmy w tę pracę wielu naszych urzędników. Cieszę się, że dzięki temu powoli wracają spotkania z mieszkańcami. Zarówno te w Urzędzie, na wsiach, ale także podczas różnych imprez. Dużym sprawdzianem dla samorządu są też galopujące ceny. Do wielu inwestycji musimy dopłacać znacznie powyżej cen kosztorysowych i to wpływa na to, że z czegoś trzeba rezygnować. Nie chcemy też odkładać zadań czekając na lepsze, tańsze czasy. Szukamy więc różnych sposobów, by realizować zapowiedziane remonty. I z tego nie będziemy rezygnować. Stąd decyzja by przyszłoroczny budżet był rekordowy jeżeli chodzi o inwestycje. Chcemy wydać na nie ok. 20 mln zł.

Sukcesy 2021?

Tu nie ma wątpliwości, co będzie pierwsze. Największy sukces, który jest sukcesem wszystkich nas – mieszkańców miał swój finał 27 maja. W tym dniu w sercu naszego miasta podpisana została umowa z GDDKiA w Zielonej Górze i firmą Colas Polska na projekt i budowę obwodnicy Strzelec, która realizowana ma być jako pierwsza w ramach rządowego programu „100 obwodnic”. Po tylu latach oczekiwania, po zaangażowaniu wielu osób, z różnych kadencji, nareszcie doprowadziliśmy te sprawę do końca. Pewnie wielu z nas uwierzy w obwodnicę, kiedy pierwszy raz się nią przejedzie. Jednak już nikt nam tego nie odbierze – obwodnica Strzelec staje się faktem. Drugim największym sukcesem jest także inwestycja społeczna, która była bardzo oczekiwana. Mowa tu oczywiście o Centrum Aktywności Społecznej, które powstało w siedzibie dawnej szkoły przy ul. Zachodniej. Nasi seniorzy i społecznicy mają w końcu godne miejsce do wykorzystywania swojego potencjału. Ile tam się dzieje, ile tam jest pozytywnej energii! To zadanie zrealizowaliśmy dzięki dofinansowaniu z Urzędu Marszałkowskiego. Pod koniec roku spłynęła do nas dobra informacja, dzięki której rozwiążemy kolejny, często omawiany przez mieszkańców problem. Blisko 5 milionów złotych, które otrzymaliśmy ze środków rządowych inwestujemy w Długie. Zmienimy plażę, ucywilizujemy nadbrzeże. Nasz wakacyjny kurort będzie na europejskim poziomie. Cieszę się też, że wiele „dzieje” się na drogach. Chodzi oczywiście o wydatki na ich remonty, które kosztowały nas ok. 10 mln zł. Mam nadzieję, że tuż przed świętami pojedziemy nową ul. P.C.K. To był jeden z najbardziej newralgicznych fragmentów drogi w mieście. Trasa ruchliwa, bo przy szkole i Orliku, więc poprawi się bezpieczeństwo dzieci. Chcieliśmy na to zadanie pozyskać dofinansowanie, ale niestety nie zostało ono przyznane. Mimo to wspólnie z radnymi zdecydowaliśmy, że zaczynamy przebudowę. To kolejny rok gdzie na gruntówki wylewamy dywaniki asfaltowe, jak m. in. w Bronowicach, Wielisławicach, przy blokach na ul. Gorzowskiej i Al. Wolności. Zrobiliśmy też tzw. małą obwodnicę, żeby mieszkańcy mogli omijać korki na DK22. Zakończył się remont drogi prowadzącej do Żabicka, to zadanie realizował powiat, ale radni miejscy wyrazili zgodę, by w pewnej części go dofinansować. W tym roku rozstrzygnęliśmy przetarg na modernizację oczyszczalni ścieków, która obsługuje całą gminę. Kwota projektowa wynosiła 10 mln zł, a najtańsza oferta opiewała na 10,5 mln zł. Patrząc na obecne ceny – to i tak rozsądna kwota. Na remonty w placówkach oświatowych wydaliśmy ponad pół miliona złotych. Wyremontujemy także dzięki pieniądzom otrzymanym w ramach funduszu dla gmin gdzie dawniej funkcjonowały PGR świetlicę w Brzozie i drogę w Ogardach. Łącznie to 600 tys. zł.

Porażki 2021?

Były. Związane przede wszystkim z brakiem otrzymania różnego rodzaju dofinansowań, co skutkowało obciążeniem miejskiego budżetu. Jak już wspomniałem nie otrzymaliśmy pieniędzy z rządowego funduszu na remont P.C.K. oraz na modernizację oczyszczalni w ramach tzw. środków covidowych. Czyli dwie najdroższe inwestycje w 2021 roku. Trochę to bolało, ale w samorządzie raz jest z górki, raz pod górkę. Kryzysy hartują. Więc wyciągamy wnioski i realizujemy te zadania, bo są po prostu konieczne. Oczyszczalnia była już tykającą bombą ekologiczną. Teraz będzie nowoczesnym obiektem. Z tego miejsca dziękuję radnym, że zaufali naszemu planowi finansowemu i poparli tę najkosztowniejszą inwestycję ostatnich lat. Nie udało się także zdobyć pieniędzy na budowę kanalizacji w Przyłęgu i budowę sieci i dróg w okolicach ul. Słonecznej. Jednak nie składamy broni. Będziemy dalej szukać pieniędzy na te zdania.

Pod koniec roku uchwalony zostanie przez Radę budżet, co najważniejszego z inwestycji miejskich w nim się znajdzie?

Jak wspomniałem, jeśli uda się go przyjąć i zrealizować to pod względem inwestycyjnym będzie to budżet rekordowy, bo ponad 20 milionowy. Jednak znaczna część inwestycji zależna będzie od dofinansowań rządowych i unijnych. W budżecie na 2022 zapisaliśmy środki na II etap modernizacji oczyszczalni ścieków i rozpoczęcie przebudowy nadbrzeża nad jeziorem Lipie. Złożyliśmy także wnioski na dalszy etap rewitalizacji miasta, które łącznie opiewają na ponad 5 mln zł. Jeśli pozyskamy pieniądze wyremontujemy najbardziej zniszczone kamienice w centrum miasta i budynek CAS, chcemy też wybudować tzw. zielony parking w centrum (za sklepem Joker – dop. red.), stworzyć edukacyjny skwer przy murach. W planach jest także rewitalizacja placu między blokami przy ul. Targowej. Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie remontu ul. Południowej. To ostatni etap rewitalizacji tzw. drogowego pierścienia. Wcześniej przebudowywaliśmy ul. Zachodnią, Północną, Saperów. Oczywiście to są plany związane z programami rządowymi. Wiemy, że ogłaszane będą kolejne konkursy. Powiat z tych środków chce przebudować ul. Choszczańską w Bobrówku, od skrzyżowania z Lipową do bloków. Z kolei my w budżecie mamy zapisane 122 tys. zł na dołożenie starostwu do remontu brukowej drogi w centrum Gardzka. Chcemy także zrobić wstępne odwierty w Dankowie, by próbować rozwiązać problem wody. Jeśli otrzymamy pieniądze z PROW to wyremontujemy drogę w Buszowie prowadzącą do placu zabaw, a także w Długiem w kierunku m. in. ośrodka Brata Krystyna i powstającego osiedla domków. Jest też wiele zadań mniejszych, ale równie ważnych.

Jakie cele stoją przed Panem, pracownikami urzędu i jednostkami podległymi w nowym roku?

Szykujemy się do nowej perspektywy unijnej. To będzie ostatni tak obfity okres, po którym trzeba będzie sobie radzić raczej bez wsparcia z zewnątrz. Tworzymy wiec strategię rozwoju naszej gminy i szukamy partnerów do jej realizacji. Dlatego podjęliśmy decyzję o przystąpieniu do Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Gorzowa. Bycie w grupie z tak silnym partnerem, realizowanie wspólnych inwestycji i określanie takich samych celów rozwojowych, to wielka szansa dla Strzelec. Dlatego przyszły rok to przygotowanie niezbędnych dokumentów i określenie warunków tej współpracy, tak abyśmy, byli poważnym partnerem. Wierzymy, że gospodarka Gorzowa, będzie oddziaływać także na nasz rynek. Zależy nam bardzo nie tylko na owych mieszkańcach, ale także zwiększaniu konkurencyjności zarobkowej. Kończymy właśnie prace nad strategią ponadlokalną, a wkrótce finalizujemy plan transportowy. Chcemy poprawić komunikację między Strzelcami, a Gorzowem. Przygotowujemy także sporo dokumentacji inwestycyjnych. Tak, by być gotowym na nowe konkursy. Skończyliśmy prace nad dokumentacją parku, pracujemy nad ul. Popiełuszki i polem camperowym w Długiem. Ta cicha praca urzędu i podległych jednostek to koła zamachowe większości przedsięwzięć w gminie. Dlatego zawsze powtarzam, w pojedynkę nic się nie zrobi. Liczy się tylko wspólne działanie i profesjonalny zespół. Jestem naprawdę wdzięczny pracownikom urzędu i wszystkich gminnych jednostek. Każdy z nas odpowiada za swoją część, ale każda praca wpływa na całą naszą gminną wspólnotę. Zawsze musimy pamiętać, że samorząd kieruje się nieco innymi zasadami. Pełnimy rolę jakkolwiek to zabrzmi – służebną wobec mieszkańców. I każdy z nas o tym pamięta.

Miasto pięknieje z roku na rok. Jednak jednym z najdroższych lubuskim miast są Strzelce Krajeńskie. Czy są planowane jakieś działania, które sprawią, że w naszej gminie będzie żyło się taniej? Czy mieszkańcy mogą liczyć na zmniejszenie opłat za wodę i ścieki, odpady komunalne, podatek od nieruchomości?

To nie są takie proste rozwiązania. W pierwszej kolejności trzeba rzetelnie przeanalizować wspomniany ranking, by nie ferować pochopnych wyroków. Do wszystkiego potrzeba namysłu. W jednym rankingu jesteśmy gminą, gdzie żyje się najlepiej, w drugim samorządem, gdzie koszty komunalne są wysokie. Do każdego plebiscytu podchodzimy ostrożnie z dużą dawką ostrożności. Obserwujemy je, ale nie robimy wokół nich szumu. Czy wypadamy w nich dobrze czy słabiej – nie informuję o tym publicznie. Gdyby zajrzeć w głąb przytaczanego rankingu można by wyczytać, że ceny wody i ścieków wcale nie są najwyższe, ale mniej więcej po środku stawek w Polsce. Jesteśmy np. tańsi niż Gorzów, Żary, Żagań, Krosno czy Sulęcin. Śmieci tańsze już nie będą. I to jest trend ogólnokrajowy. To nie nasze widzimisię, bo stawki narzucają firmy wywozowe. W sąsiednich miejscowościach już płaci się 32 zł. Podatek od nieruchomości faktycznie jest stosunkowo wysoki, ale podobny jak w Międzyrzeczu, czy Wschowie. Mamy za to najdroższą komunikację, czyli autobusy, za które nie odpowiadamy, i z której mało kto korzysta, bo siatka połączeń jest archaiczna. I na podstawie tych wszystkich wskaźników ktoś określił, za ile żyje się w gminie. Dlatego zawsze apelujemy o rozwagę w osądach. My staramy się to robić. Analizujemy też możliwości obniżenia podatków. Ale to równoznaczne z cięciami w finansowaniu sportu, kultury, a także zmniejszenie poziomu remontów szkół i budowy dróg. Osobiście bardzo chciałbym, aby u nas były najniższe opłaty czy daniny, ale wspólnie ze skarbnikiem i radnymi na złość tego nie ustalamy. A wracając do rankingów. Niestety w ostatnich latach powstało też wiele firm i fundacji, których głównym zadaniem jest ich „produkowanie”. Przedstawiciele tych jednostek odwiedzają wójtów, burmistrzów czy prezydentów jako akwizytorzy, sugerując że płacąc z publicznych pieniędzy można „zdobyć” każdy tytuł. Niestety część samorządowców ulega tym złym pokusom. W Strzelcach na takie rzeczy nie wydaliśmy ani złotówki.

Czy tak duża inflacja, którą aktualnie obserwujemy, może przełożyć się na straty dla gminy?

Skoki cen są dla nas odczuwalne znacznie dłużej niż ostanie wzrosty inflacyjne. Przetargi rozstrzygają się powyżej kosztorysów już od dwóch lat. Gdybyśmy w 2015 roku mieli 20 mln zł na inwestycje – zrobilibyśmy dwa razy więcej niż zakładamy w budżecie na 2022. Koszty pracownicze rosną też znacznie szybciej niż wpływy z podatków. A nasza administracja wcale nie jest rozbudowana. Staramy się szukać oszczędności w Urzędzie, dlatego w ostatnim czasie w dwóch przypadkach nie zatrudnialiśmy nowych pracowników w miejsca po emerytach. Rozkładamy wówczas obowiązki na pozostałe osoby, tak by optymalizować koszty. Wiem, że emocje mogły budzić ostatnie podwyżki dla burmistrzów. Ale wynikały one ze zmian ustawowych. Dlatego poprosiłem radę o najniższą stawkę wynikającą z przepisów.

Zbliża się Boże Narodzenie, na którą z potraw wigilijnych czeka Pan najbardziej? A może ma Pan jakiś przepis na jedno z dań świątecznych, którym warto podzielić się z mieszkańcami?

Wolałbym mieć przepis na szczęście, by w naszych domach było jak najwięcej uśmiechów i rodzinnego ciepła. Byśmy dzielili się dobrem i życzliwością, jak posiłkami przy wigilijnym stole. Nawet z tymi osobami, z którymi na co dzień nam nie po drodze. Z potraw to najbardziej lubię pierogi w każdej postaci, a na to każdy zna przepis (uśmiech).

Na koniec proszę powiedzieć, czego, jako mieszkaniec i burmistrz, chciałby Pan życzyć mieszkańcom w roku 2022?

Zdrowia oraz tego abyśmy za rok znów mogli razem planować przyszłości naszej gminy. No i byśmy z każdym rokiem byli młodsi (śmiech). Samych dobrych chwil i myśli w 2022 roku!

sze

Sprawdź również…

Skip to content